Posty

„Równice. Miasto zaczyna się od człowieka

Moja książka „Równice. Miasto zaczyna się od człowieka” przeszła proces weryfikacji i jest już dostępna w Ridero — zarówno jako e-book , jak i książka drukowana . To dla mnie ważny moment. „Równice” nie są tylko opowieścią o fikcyjnym mieście. To przede wszystkim historia o ludziach, ich codziennych problemach, wyborach, odpowiedzialności i o tym, jak wiele może zmienić zwykłe zauważenie drugiego człowieka . O czym są „Równice”? Równice to fikcyjne miasto. Nie jest idealne — i właśnie dlatego może wydawać się prawdziwe. Jego mieszkańcy mają różne doświadczenia, potrzeby, poglądy i marzenia. Czasami się zgadzają, czasami spierają. Popełniają błędy, podejmują decyzje i próbują zmieniać otaczającą ich rzeczywistość. W książce chciałem pokazać, że miasta nie tworzą wyłącznie budynki, ulice, urzędy, inwestycje czy pieniądze . Za każdą decyzją dotyczącą miasta stoi człowiek. I każda taka decyzja ostatecznie wpływa na innych ludzi. Dlatego najważniejszą myśl tej historii można zawrzeć w jedn...

📖 Dlaczego napisałem „NIE PYTAJ ZA MNIE”? Historia zza kulis

 „NIE PYTAJ ZA MNIE” nie powstała tylko po to, żeby opowiedzieć historię. Powstała z bardzo prostej, ale ważnej myśli: Człowiek może potrzebować pomocy, a jednocześnie nadal mieć pełne prawo do własnego zdania, wyborów i decyzji. To powieść fikcyjna. Jej bohaterowie i wydarzenia są wymyślone, ale problemy, o których opowiada, mogą pojawiać się w prawdziwym życiu. Głównym bohaterem jest Adam — osoba z niepełnosprawnością, poruszająca się na wózku. Adam potrzebuje więcej czasu na komunikację i czasami korzysta z technologii wspomagającej. Ale właśnie tutaj zaczyna się najważniejsza część tej historii. Potrzebować pomocy nie znaczy pozwolić innym decydować za siebie. Czasami ktoś chce pomóc Adamowi, zanim w ogóle zapyta, czy tej pomocy potrzebuje. Ktoś inny rozmawia z jego asystentem zamiast bezpośrednio z nim. Jeszcze ktoś zakłada, że skoro Adam potrzebuje wsparcia, to druga osoba powinna również odpowiadać w jego imieniu. A Adam chce czegoś bardzo zwyczajnego: Żeby najpierw zapytano...

Walentynki na Kresowej 24 – prawdziwa radość, prawdziwi ludzie

  Nie każda impreza zostaje w pamięci. Ale ta zostanie. Walentynki na Kresowej 24 w Zamościu nie były tylko wydarzeniem w kalendarzu. To był wieczór, w którym naprawdę było czuć wspólnotę. Bez udawania. Bez sztuczności. Bez barier. Muzyka grała. Ludzie tańczyli. Ale najważniejsze było coś innego – atmosfera. Czasem mówi się, że integracja to hasło. Tego wieczoru była rzeczywistością. Osoby z niepełnosprawnością i osoby pełnosprawne bawiły się razem. Naturalnie. Swobodnie. Z uśmiechem. I właśnie o to chodzi. Nie o wielkie słowa. O zwykłą, normalną radość. Było widać, że to nie jest „impreza z obowiązku”. To była prawdziwa zabawa. Takie wydarzenia pokazują, że Zamość potrafi tworzyć przestrzeń dla wszystkich. Że można budować relacje przez muzykę, taniec i wspólne chwile. Czasem nie potrzeba wielkich deklaracji o miłości. Wystarczy obecność. Wystarczy spojrzenie. Wystarczy wspólny taniec. Walentynki na Kresowej 24 były dowodem na to, że miłość to nie tylko słowa. To sp...

„Czytanie na gorszy dzień”

Nawet czytaniem. Nie szukam wtedy książek, które wymagają skupienia. Raczej takich, które pozwalają odpocząć. Gdy szukam takich tytułów, zaglądam do sprawdzonych miejsc — tam, gdzie łatwo znaleźć książki do czytania we własnym tempie. Jeśli ktoś też lubi taki spokojny klimat, może zerknąć tutaj: 👉    https://webep1.com/c/400/696e61f17427bf5d2a746ba7 Czasem to nie jest kwestia samej książki, ale chwili, w której po nią sięga człowiek. Trudniejszy dzień, zmęczenie, potrzeba ciszy. Wtedy naprawdę mniej znaczy więcej. Nie trzeba czytać szybciej. Wystarczy czytać uważniej.  (Link w tekście są linkami afiliacyjny. Jeśli skorzystasz z nich, mogę otrzymać niewielką prowizję — bez dodatkowych kosztów dla Ciebie.)  

Książki, które czyta się wolniej

 Nie wszystkie książki są do „połknięcia” w jeden wieczór. Są takie, które czyta się wolniej — kilka stron dziennie, bez presji. I właśnie te zostają z człowiekiem na dłużej. W świecie, w którym wszystko przyspiesza, czytanie bywa jednym z ostatnich miejsc ciszy. Nie tej pustej, ale spokojnej. Takiej, w której nie trzeba nic udowadniać ani gonić za kolejną stroną. Coraz częściej wybieram książki, które pozwalają zwolnić. Eseje, krótkie formy, prozę bez pośpiechu. Czytanie nie musi być wyczynem. Może być odpoczynkiem.   Gdy szukam takich tytułów, zaglądam do sprawdzonych miejsc — tam, gdzie łatwo znaleźć książki do czytania we własnym tempie. Jeśli ktoś też lubi taki spokojny klimat, może zerknąć tutaj: 👉    https://webep1.com/c/400/696e61f17427bf5d2a746ba7 Czasem to nie jest kwestia samej książki, ale chwili, w której po nią sięga człowiek. Trudniejszy dzień, zmęczenie, potrzeba ciszy. Wtedy naprawdę mniej znaczy więcej. Nie trzeba czytać szybciej. Wystarczy ...

Zarabianie bez presji

Nie każdy sposób zarabiania musi być głośny. Nie wszystko musi krzyczeć „oferta”, „promocja”, „kup teraz”. Są ludzie, którzy wolą robić swoje spokojnie. Pisać. Polecać to, co znają. Dzielić się tym, co im faktycznie pomaga. Ja też wolę ten sposób. Zarabianie nie musi oznaczać ciągłej gonitwy. Może być dodatkiem do codzienności. Czymś, co działa w tle — bez presji i bez stresu. Kiedy piszę o książkach, nie robię tego po to, żeby „sprzedać jak najwięcej”. Piszę dlatego, że czytanie jest dla mnie ważne. Pomaga zwolnić. Uporządkować myśli. Złapać oddech. Z czasem odkryłem, że można to połączyć z drobnym zarabianiem. Nie nachalnie. Nie kosztem treści. Po prostu — polecając sprawdzone miejsca, do których sam zaglądam. Jeśli ktoś czyta mój tekst i trafia na książkę, która mu pasuje — to wystarczy. Ja robię swoje. Ktoś inny znajduje coś dla siebie. A przy okazji może pojawić się niewielka prowizja. To uczciwy układ. Nie wierzę w szybkie pieniądze. Wierzę w spokojną konsekwencj...

Książki na dni, kiedy człowiek jest zmęczony

 Są dni, kiedy czytanie ambitnych książek po prostu nie wchodzi. Nie dlatego, że czegoś brakuje, ale dlatego, że człowiek jest zmęczony. Głową, tempem, nadmiarem bodźców. W takich momentach nie szukam książek, które wymagają skupienia. Szukam takich, które pozwalają odpocząć. Krótkich form, spokojnego języka, treści, które nie stawiają wymagań. Czytanie nie zawsze musi rozwijać. Czasem wystarczy, że uspokaja. Gdy trafia się trudniejszy dzień i potrzebuję czegoś naprawdę lekkiego, sięgam po sprawdzone miejsca, gdzie łatwo znaleźć książki „na zmęczenie” — bez presji i bez nadmiaru wyboru. „Jeśli ktoś też ma takie dni, ja zaglądam tutaj:”  https://webep1.com/c/12253/696e61f17427bf5d2a746ba7   Nie chodzi o ilość przeczytanych stron. Chodzi o to, żeby po zamknięciu książki było trochę ciszej w środku.  Nie wszystko trzeba robić na 100%.  Czytanie też może być tylko dla ulgi. (Link w tekście jest linkiem afiliacyjnym. Jeśli z niego skorzystasz, mogę otrzymać ni...